piątek, 18 kwietnia 2014

7. Jak przetrwać święta?

Każdy od lat się zastanawia, jak jeść w święta i nie przytyć. 
Próbują różnych rzeczy - post do czasu spożywania wspólnego posiłku przy stole, czasem trwający nawet tydzień.  Wyrzekanie się 'wysokokalorycznych' rzeczy. 
Lecz zwykle takie myślenie kończy się tym, że i tak jemy co popadnie i to często bez umiaru.

Więc teraz trochę codziennych faktów:

1. Aby przytyć 1 kilogram należy spożyć 7 000 kilokalorii.
Jesteś w stanie tyle zjeść w ciągu całego dnia?

2. Picie wody zaraz przed posiłkiem nie zawsze pomaga.
Woda w naszym organizmie jest szybko wchłaniana. Czasem jej picie może wręcz zaszkodzić, utrudniając trawienie posiłku. Jeśli chcesz się napić, zrób to na około 15 - 20 min. przed rozpoczęciem konsumpcji posiłku.

3. Jedzenie w pośpiechu nigdy nie będzie i nie było dobre.
Jedząc szybko połykamy bardzo duże ilości powietrza, które następnie powodują problemy natury gastrycznej jak np. wzdęcia, zgaga. Dodatkowo spożywamy wtedy o ok. 20% więcej pożywienia niż naprawdę jesteśmy w stanie spożyć, jedząc wolnej - uczucie sytości pojawia się po 10 - 15 minutach od rozpoczęcia spożywania posiłku.

4. Dokładne przeżuwanie.
Każdy kęs spożywanego posiłku powinien być przeżuty około 32 razy. Nie musisz tego liczyć. Ale im dłużej żujesz, tym lepiej działa nasz organizm - żołądek zębów nie ma. Gdy nie przeżuwamy dokładnie porcji jedzenia, żołądek ma utrudnione zadanie, aby dokładnie go strawić. Dochodzi do 'zapchania' żołądka, co powoduje wzdęcia, zatwardzenia i inne problemy gastryczne.

5. 'Tego nie zjem, bo jestem na diecie'.
Odmawianie sobie kawałka sernika z rodzynkami ze względu na jego kaloryczność może być błędem, nawet na diecie. Taki kawałek ciasta ma zwykle około 200 kcal. Nikt Ci nie każe zjeść od razu całej blachy, tylko mały kawałek. Poza tym odmawiając posiłku, możesz sprawić zawód osobie przygotowującej uroczystość. Trzeba wiedzieć, kiedy można odpuścić. ;)

6. Jedzenie 'oczami'.
Czujesz już, że jesteś pełny/a. Jednak właśnie gospodyni przyniosła golonko.. Ah, zjadłbym / zjadłabym takie. I nagle po nie sięgasz, choć Twoje ciało aż krzyczy, że już teraz dostarczyłeś mu za dużej porcji pożywienia. Szczególnie podczas świąt trzeba słuchać swojego organizmu. Nikt przecież nie chce, byś jeden wieczór odchorowywał/a cały tydzień. Jedzenie ma sprawiać przyjemność, a nie truć. ;)

7. Umiar dobry w każdy dzień.
Trzeba wiedzieć, kiedy można powiedzieć sobie 'dość, już jestem najedzony/a'. Choć stoi przed Tobą Twoja ulubiona sałatka, nie jedz jej teraz. Poczekaj, aż ciało upora się z tym, co już mu dostarczyłeś / dostarczyłaś. Nikt za 2 minuty tej sałatki nie sprzątnie sprzed nosa.

8. Zdrowe zamienniki.
Jeśli przygotowujesz posiłki dla gości warto pomyśleć o zdrowszych wersjach tego jedzenia. Jeśli upieczesz rybę, naprawdę nic się nie stanie. Goście nagle nie oburzą się, że nie jest w grubej panierce i usmażona w dużej ilości oleju. Czasem to nawet dobra okazja, by poznawać nowe smaki. Zamiast majonezu można dodać jogurtu naturalnego, bądź dodać niewielką ilość 'do smaku'.

9. Warzywa działają cuda!
Staraj się, aby posiłki zawierały warzywa. Są ode dobrym źródłem błonnika i witamin. Ułatwiają trawienie i szybko zapełniają żołądek. Samo zdrowie. :)

10. Masz wybór - wybieraj zdrowe produkty.
Po obiedzie przychodzi czas rozmów, wspomnieć i radości. W tym czasie pojawiają się również różnego rodzaju sałatki, surówki, ciasta. Staraj się wybierać możliwie najzdrowsze opcje. Będzie to korzyść dla twojej sylwetki jak i ogólnego samopoczucia. 

11. Pij niegazowane i jak najmniej przetworzone napoje. 
Napoje gazowane mają to do siebie, ze zawierają bardzo duże ilości dwutlenku węgla oraz cukru. Dlatego większość z nas tak je uwielbia. Jednak te bąbelki źle na nas działają -  powodują kumulowanie się bardzo dużej ilosci gazów w organizmie, co może powodować bóle oraz wzdęcia. Zamiast pić colę, wybierz wodę niegazowaną, sok owocowy lub herbatę (najlepiej czerwoną lub zieloną). Unikaj niezdrowych kalorii, jeśli to możliwe. Nikt się nie obrazi, jeśli napój ie trafi do Twojego żołądka, a organizm Ci za to podziękuje obdarowując dobrym samopoczuciem oraz radością płynącą ze spotkania.

12. Mniejszy talerzyk, mniejsza porcja - szybsze odczucie sytości.
Nie czarujmy się - w żywieniu rozmiar ma wielkie znaczenie. W zależności od tego, na jakim naczyniu zaserwujemy danie, jego wielkość dla naszego oka będzie miała znaczenie. Gdy położysz ciasto na dużym talerzu, nagle wyda się ono wręcz mikroskopijne i szybko sięgniesz po kolejną porcję. Jednak, gdy położysz je na talerzyku deserowym, porcja wyda się 'w sam raz', bądź nawet zostawisz część 'na później'. Pamiętajcie zawsze o psychologi żywienia. 

13. Aktywny wypoczynek w rodzinnym gronie.
 Uwierz - to jest możliwe! Nie musisz siedzieć całe godziny w rodzinnym gronie przy stole. Człowiek jest tak stworzony, by być w ruchu - szczególnie widać to po małych dzieciach. Ale jak tu wypocząć aktywnie, gdy przy stole wszyscy siedzą? Nawet mała dawka ruchu pozwoli nam na poprawę samopoczucia i trawienia. Więc zamiast siedzieć przy stole i czekać na podanie posiłku, idź do kuchni i pomóż siostrze/mamie/cioci w przygotowaniach. Raz, że szybciej ta osoba usiądzie, odpocznie od przygotowań i porozmawia z resztą rodziny to i Ty będziesz czerpać z tego przyjemność. Możesz również zaprosić kogoś na spacer, pobawić z dziećmi czy znaleźć inną odpowiadającą Ci formę ruchu.

14. Unikaj ciężkostrawnych potraw.
Tutaj odmawianie jednak jest wskazane, jeśli takie rzeczy się pojawiają. Powodują one uczucie ciężkości, mdłości i inne problemy gastryczne. Jeśli jest możliwość, unikaj ich całkowicie. Jeśli nie - poproś o malutką porcję. Pamiętaj o powolnym konsumowaniu! (patrz punkt 3 i 4)

15. Nie myśl o tym, że jesteś 'na diecie'.
Taki sposób myślenia jest dla nas frustrujący, często powoduje złość czy też spadek samopoczucia. Nie myśl w takich dniach przesadnie o tym, co przyjdzie Ci zjeść. Organizm potrzebuje odstępstw od pewnych rzeczy, jednak w granicy zdrowego rozsądku!

Mam nadzieję, że przydadzą Ci się te porady podczas świąt jak i po nich. 
Pamiętaj, że należy się cieszyć tym, co masz!

A jeśli masz chwilkę czasu, polecam zrobienie serwetkowych króliczków.
U mnie będą gościć już 2 rok. Jest to świetna zabawa dla osoby składającej serwetki. Ale jeszcze większą radość sprawiają uśmiechy i entuzjazm gości, gdy widzą takie cuda na stole. Chyba nie muszę wspominać o poprawie estetyki stołu, prawda? ;)




Chcę Wam wszystkim życzyć zdrowych, wesołych i zdrowych świąt Wielkanocnych. Byście czerpali maksymalną radość ze spotkania z rodzina oraz znajomymi. Niech w waszych sercach zagości błogi spokój. :)

1 komentarz: